Fotograf RSS





Adam Dzidowski
Fotograf
Wrocław


Fotografia

Adam Dzidowski

Archiwa

Link
Ikonka

Porada: Jak lepiej fotografować?

Niniejszy tekst został oryginalnie opublikowany na moim blogu “Fotografia ” w notce “Jak robić lepsze zdjęcia?”.

Mimo technicznego postępu, rejestracja dwuwymiarowych, nieruchomych obrazów ciągle jest powszechnym sposobem opisu świata. Nie ma recepty na idealne zdjęcie. Jak mówił jedan z klasyków fotografii Robert Doisneau - “If I knew how to take a good photograph, I’d do it every time”. Istnieją jednak wskazówki, które pomagają w osiąganiu technicznej poprawności robionych zdjęć. Oto moje wskazówki:

  1. Pamiętaj o “4K”.

    Kompozycja
    Istnieją klasyczne zasady kompozycji obrazu, takie jak zasada mocnych punktów obrazu, zasada wypełnienia kadru, zasada równowagi, czy zasada szukania naturalnych obramowań. Aby łamać te zasady miej ku temu powód i niech będzie on twoim świadomym wyborem, a nie postmodernistyczną fanaberią.

    Kontrast
    Światło stanowi o istocie fotografii, naucz się używać jego różnych źródeł (słoneczne, sztuczne, odbite, flash). Pamiętaj, że ideałem w fotografii jest oddanie smolistych czerni, śnieżnych bieli i wszystkich tonów pośrednich pomiędzy nimi. Z racji ograniczonej zdolność do reprodukcji pełnej rozpiętości tonalnej przez film lub matrycę cyfrową, konieczne są świadome wybory co do oddania kontrastu fotografowanej sceny. Można naświetlać na cienie, światła lub dodatkowym oświetleniem wyrównywać kontrast.

    Kolor
    Źle użyty kolor może zaburzyć odbiór wszystkich pozostałych elementów obrazu. Wystarczy sobie wyobrazić zdjęcie osoby na pierwszym planie i czerwony balonik na drugim, który na pewno rozproszy uwagę oglądającego. W wielu przypadkach bardziej sprawdza się fotografia czarno-biała, szczególnie gdy chcemy skoncentrować się na opowiedzeniu jakiejś historii. W fotografii kolorowej warto szukać albo kontrastu kolorów, albo dążyć do efektu monochromatycznego (wykorzystania różnych odcieni tego samego koloru) lub wybrania określonej tonacji (ciepłej lub chłodnej).

    Kontekst
    Poznaj fotografowany obiekt, żeby wydobyć jego istotę i pomyśl przed naciśnięciem migawki, żeby odpowiedzieć sobie po co robisz dane zdjęcie i co tak na prawdę chcesz na nim pokazać.

  2. Używaj obiektywów stałoogiskowych.
    Nie dlatego, że zapewniają lepszą jakość optyczną i jasność niż zoomy, ale dlatego, że zmuszają do myślenia podczas kadrowania. Oto proponowane zestawy (żeby uzyskać podane ogniskowe w fotografii cyfrowej nalezy je podzielić przez ok. 1,5):

    Minimum: 35/2.0 lub 50/1.8
    Optimum: 28/1.8 + 85/1.8
    Medium: 24/2.8 + 50/1.8 + 105/2.8
    Maximum: 24/2.8 + 50/1.8 + 105/2.8 + 180/2.8

    Zoomy polecam do reportażu (dla wygody: 28-70 + 70-200 dla tzw. pełnej klatki) oraz fotografii cyfrowej (z powodu rzadszej konieczności zmieniania obiektywów, co chroni sensor przed zabrudzeniem i często lepszego dopasowania nowoczesnych zoomów do specyfiki matryc CCD i CMOS). Nawet jednak, gdy używa się zoomów najpierw należy się zastanowić jakiej użyć ogniskowej (szerokiej, jak 28mm dla uwypuklenia pierwszego planu i głebi ostrości, czy długiej, jak 105mm, dla koncentacji na obiekcie i wyizolowaniu go z tła), a dopiero później kadrować. Aby wypełnić kadr należy używać nóg, kręcenie zoomem tam i z powrotem jest najlepszym sposobem na uzyskanie banalnego zdjęcia.

  3. Używaj sprawdzonych materiałów.
    Nie liczy się jakie one są, ale czy uzyskujesz na nich powtarzalne i zadowalające ciebie efekty.

    Sam w czasach fotografii analogowej używałem: Agfa APX 100 w Rodinalu 1+50 oraz Kodak Tri-X 400 w D-76 1+1. Teraz znam możliwości matrycy mojego aparatu cyfrowego i staram się o nich pamiętać. Pamiętajcie, że wyższa rozdzielczość matrycy wcale nie zapewnia lepszych zdjęć, a wysokie czułości ISO prawie zawsze degradują ostrość i dynamikę obrazu.

  4. Aparat jest puszką z pokrętłami.
    Poznaj wszystkie jego możliwości, a później używaj tylko preselekcji przysłony (A) lub czasu (S), tak aby świadomie kreować efekt, który chce się osiągnąć na zdjęciu (dużą lub małą głębię ostrości, zmrożenie lub rozmazanie ruchu). Wszelkie programy tematyczne i opcje optymalizacji zdjęć są zbyt ograniczające lub rozpraszające.

    Warto pamiętać, że z technicznego punktu wiedzenia aparat fotograficzny odpowiada jedynie za parę parametrów jakimi są czas i przysłona. O całkowitej jakości zdjęcia decyduje natomiast obiektyw (jego zakres ogniskowych, jakość wykonania, korekcja wad optycznych, jasność), materiał (matryca) na jakim rejestruje się zdjęcie (jego rodzaj, czułość, charakterystyka przenoszenia barw) oraz oczywiście fotograf, który wybiera efekt jaki chce lub może osiągnąć.

  5. Używaj lampy błyskowej w pełnym słońcu i wyłącz ją gdy jest ciemno.
    Czyli inaczej niż podpowiada intuicja. Lampa błyskowa używana w pełnym słońcu powoduję wyrównanie kontrastu i likwidację głębokich cieni (tzw. błysk wypełniający, ang. fill-in flash), zaś w miejscach gdzie jest ciemno najlepiej zachować ich naturę, korzystając tylko z zastanych źródeł światła stosując długie czasy naświetlania.
    Warto nauczyć się kreatywnego wykorzystania światła błyskowego, zwłaszcza reporterskich lamp przenośnych (więcej na ten temat znajdziecie w internecie pod hasłem Strobist). Podstawową umiejętnością jest nauczenia się modyfikacji światła lampy (odbicie, zmiękczanie) oraz używania jej odpiętej od aparatu. Warto też pamiętać, że najlepszą kontrolę światła błyskowego zapewnia praca na ustawieniach manualnych, gdzie moc błysku, przysłonę i czas w aparacie dobieramy sami. Dzięki temu można uzyskać efekty nieosiągalne przy pracy w trybach automatycznych.
  6. Nie oglądaj się na twórczość innych.
    Fotografia amatorska powinna być zabawą, przygodą i służyć samorealizacji. Im bardziej świadomie poszukuje się własnego stylu, tym ciekawsze okazują się efekty naszych działań. Jeżeli już jednak szukamy inspiracji, to warto szukać jej u najlepszych.
    The Big Picture - zdjęcia z rożnych agencji, wybrane przez Alana Taylora z “The Boston Globe”,
    Photo Journal - codzienna porcja zdjęć od “The Wall Street Journal”,
    PDN Photo of the Day - zdjęcia dnia z serwisu Photo District News,
    Pixcetera - serwis zdjęciowy AOL,
    Reuters: Pictures - zdjęcia agencji Reuters, szczególnie polecam Pictures of the month,
    Photos | vanityfair.com - zdjęcia z magazynu Vanity Fair,
    Corbis Outline Celebrity & Entertainment - zdjęcia portretowe sław w serwisie Corbis,
    MediaStorm - multimedialne prezentacje zdjęć i reportaży,
    Magnum In Motion - prezentacje repotraży ze sławnej agencji Magnum.
Link
Ikonka

Porada: Wybór obiektywu

Niniejszy tekst został oryginalnie opublikowany na moim blogu “Fotografia” w notce “Jak wybrać obiektyw?”.

W uzupełnieniu do notki “Porada: Wybór aparatu cyfrowego” postanowiłem napisać tekst o wyborze obiektywów, które stanowią podstawę jakości wykonywanych zdjęć. W czasach fotografii analogowej sprawa była prosta. Aparat był tylko skrzynką zapewniająca dane czasy otwarcia migawki. O jakości obrazu decydował obiektyw i użyty film. Obecnie sprawy trochę się skomplikowały. W aparacie cyfrowym istotnym elementem obrazowania jest też użyta matryca. Należy jednak pamiętać, że współczesne matryce w lustrzankach są produktami tak wysokiej jakości, że to właśnie obiektyw decyduje ile można z nich “wycisnąć”.

Nie chciałbym się jednak rozwodzić się na temat mnożników, ogniskowych, wykresów MTF itp. Te kwestie są ważne, ale jest kilka innych, o których często się zapomina, a mają bezpośrednie przełożenie na jakość i wygodę robienia zdjęć. Oto kilka porad, do których doszedłem na podstawie własnych doświadczeń i moich znajomych fotografów:

  • Chcąc kupić obiektyw o wysokich parametrach optycznych, unikajcie zoomów o dużym zakresie, czyli takich, które pokrywają swoim zakresem szeroki kąt i tele. Fizyki i optyki nie da się oszukać, a im większy zakres oferowany przez zoom, tym większe kompromisy projektowe, na jakie się w nim zdecydowano.
  • Osobiście jestem fanem obiektywów stałoogniskowych (nie zoomów), ponieważ zmuszają do bardziej przemyślanego kadrowania i zwykle są lepsze pod względem parametrów optycznych. W czasach aparatów cyfrowych należy jednak pamiętać o pewnych kwestiach:
    • Starsze konstrukcje (szczególnie obiektywy szerokokątne) nie są przystosowane do wymagań matryc stosowanych w aparatach cyfrowych. Dlatego też świetny obiektyw z czasów analogowych, może dawać przeciętne rezultaty podpięty do cyfrowego body. Dzieje się tak, gdyż matryce światłoczułe mają duże wymagania co do kątów padania na nie promieni światła, które przeszły przez obiektyw. W aparacie analogowym, używającym filmu, nie miało większego znaczenia pod jakim kątem padnie promień światła na cząsteczkę halogenku srebra, żeby zostać zarejestrowanym. Matryca cyfrowa przypomina jednak przegródki, oddzielone wysokimi ściankami. Jeżeli promień światła nie padnie na nią pionowo, tylko z boku, to taka przegródka może uniemożliwić jego zarejestrowanie.
    • Jeżeli fotografujemy różne obiekty z użyciem obiektywów stałoogniskowych, to musimy je często przepinać (raz szeroki, raz tele). To z kolei sprzyja osadzaniu kurzu na matrycy.
    • To wszystko powoduje, że o ile w świecie analogowym nadal polecam “stałki”, to w świecie cyfrowym zoom (byle nie za długi) może dawać lepsze efekty optyczne i ergonomiczne.
  • Kupujcie zoomy o “jednym zakresie” np. szerokokątne typu 17-35mm lub tele typu 70-200mm. Tak jak napisałem, zoomy typu 18-200mm zawsze są gorszej jakości niż ich krótsze odpowiedniki. Gdy uprawiacie konkretny rodzaj fotografii zainwestujcie w chociaż jeden, jasny obiektyw stałoogniskowy (np. 85mm/1.8 do portretu, 35mm/1.4 do reportażu, 50mm/1.8 do fotografii ogólnej).
  • Szukajcie zoomów możliwie jasnych (f2.8-4), najlepiej o stałej jasności (f2.8, ew. f4.0). Jasność zooma nie decyduje bezpośrednio o jego optycznej jakości, ale o walorach użytkowych. Przede wszystkim, jasne zoomy znacznie wpływają na polepszenie pracy systemu AF (ustawienie ostrości). Ponadto, stara zasada głosi, że obiektyw jest najlepszy optycznie, gdy przymknie się go o dwie przysłony od maksymalnego otworu jaki oferuje. Tym samym, mając zoom o jasności f2.8 możemy się cieszyć dobrą jakością zdjęć w okolicy przysłony f5.6. Gdy nasz obiektyw ma np. w pozycji tele maksymalną przysłonę 5.6, to najlepsze efekty osiąga w okolicach przysłony f8 lub f11. Taka przysłona nie zapewnia jednak np. ładnego rozmycia tła przy zdjęciach portretowych (kwestia tzw. głębi ostrości). Stała jasność przydaje się z kolei przy pracy w trybie manualnym, lub z flashami studyjnymi, gdyż zoomowanie nie powoduje wtedy zmiany ekspozycji zdjęcia.
  • Jeżeli możecie, wybierajcie obiektywy z wbudowanym silnikiem typu USM, HSM, SW (nazwa zależna od producenta). Taki silnik bardzo poprawia szybkość ostrzenia obiektywu i komfort pracy z nim (są cichsze).
  • Jeżeli czytacie testy obiektywów nie zwracajcie uwagi tylko na ostrość jaką oferuje. Przyjrzyjcie się bacznie pozostałym parametrom optycznym. Z własnego doświadczenia, gorąco radze zwracać uwagę na winietowanie (zaciemnienie rogów zdjęcia, które w niektórych obiektywach może przestać być widoczne dopiero po przymknięciu o trzy przysłony od otworu maksymalnego) oraz na dystorsję (stopień deformacji obiektów na zdjęciu, szczególnie uciążliwy w obiektywach szerokokątnych). Często zdarza się, że obiektyw (szczególnie tani, dodawany do zestawu z lustrzanką) ma całkiem przyzwoitą ostrość, ale na każdym zdjęciu nieba lub jasnej powierzchni widać zaciemnione rogi, a obiekty robione na szerokim ustawieniu wyglądają jak zdeformowane w krzywym zwierciadle.
  • Ponieważ trudno oszukać prawa optyki, dlatego też trudno znaleźć dobry obiektyw szerokokątny do aparatu cyfrowego. Z powodu mniejszego pola matrycy światłoczułej, w porównaniu do pola klatki tradycyjnego filmu, żeby uzyskać pole widzenia szerokokątnego obiektywu o ogniskowej 28mm, w lustrzance cyfrowej musimy użyć obiektywu ok. 18mm. Takie obiektywy mają jednak zawsze wysoką dystorsję. Jeżeli zależy nam na mało zniekształconych geometrycznie zdjęciach z obiektywów szerokokątnych (np. architektury) to warto zainwestować w lustrzankę o tzw. matrycy pełnoklatkowej (Full Frame), niestety najtańsze body tego typu trzykrotnie przekracza cenę typowej lustrzanki cyfrowej.
  • Warto pamiętać, że wiele obiektywów dedykowanych do lustrzanek cyfrowych jest zaprojektowanych do pracy z mniejszym polem obrazowym (formatu APS-C). Dlatego nie mogą być używane w lustrzankach analogowych lub w lustrzankach typu pełnoklatkowego (Full Frame). Trudno wyrokować o rozwoju rynku, ale gdyby w przyszłości to właśnie format Full Frame (24×36mm) okazał się standardem (o czym mogą świadczyć obecne już aparaty wyższej klasy, takie jak Canon 5D), albo kiedykolwiek zapragniemy wrócić do fotografii tradycyjnej, to może warto inwestować w obiektywy dostosowane do pracy w trybie “pełnej klatki”. Nie ukrywam jednak, że to myślenie jest bardzo długofalowe, a obiektywy dedykowane mogą dawać lepsze efekty niż obiektywy uniwersalne, a jednocześnie są tańsze i mniejsze.
  • Jeżeli chodzi o wybór miedzy obiektywem markowym, a niezależnego producenta (Sigma, Tamron, czy Tokina), to trudno o jednoznaczna odpowiedź. Najczęściej dostajemy to za co płacimy. Drogi obiektyw niefirmowy, będzie porównywalny z drogim obiektywem firmowym. Tanie zoomy (poniżej 1000zł) prawie zawsze będą miały istotne wady optyczne. Kiedyś argumentem na korzyść obiektywów firmowych była lepsze kontrola jakości. Niestety wpadki ze zmiennością jakości poszczególnych egzemplarzy, zdarzają się nawet w wyższej klasy obiektywach firmowych, chociaż prawdopodobnie rzadziej. Osobną kwestią jest kompatybilność obiektywu z body (kwestia przesyły sygnałów sterujących). Nieoficjalnie mówi się, że np. Canon świadomie ogranicza kompatybilność body z obiektami niefirmowymi, co może powodować np. błędy w ustawieniu ostrości. Chociaż może to być tylko plotka. Realnym problemem w niektórych obiektywach niefirmowych, a czasami też firmowych, jest jednak zjawisko tzw. Back lub Front Focus. Chodzi o przypadki, w których mimo, że aparat ustawi ostrość na dany punkt, to obiektyw ostrzy kilka milimetrów (centymetrów) za nim, lub przed nim. Niektóre firmy, takie jak Sigma, oferują nawet darmową regulację takiego obiektywu w ramach gwarancji.
  • Na koniec chciałbym tylko dodać, że nie wolno ślepo dążyć do zakupu najlepszego optycznie obiektywu. Ważne jest by móc wykonywać rożne zdjęcia i świadomie dobierać obiektyw fotograficzny do danej sytuacji. Osobiście bawi mnie popularność obiektywów typu 50mm/1.8. Owszem są one tanie i dobre optycznie, ale w lustrzance cyfrowej trudno je uznać za standard (czyli obiektyw odwzorowujący perspektywę ludzkiego oka), gdyż po przeliczeniu mają one ogniskową ok. 75mm, czyli nijaką. Takim obiektywem trudno wykonać dynamiczny kadr reporterski, czy też portret o spłaszczonej perspektywie. Obecnie za standard należałoby raczej uznać jasny obiektyw 28, 30 lub 35mm (tak przy okazji, jeżeli komuś wydaje się, że jeden obiektyw standardowy jest nudny i ograniczający, to niech popatrzy na zdjęcia Henri Cartier Bressona).
  • Oto ciekawe strony z testami obiektywów:
Link
Ikonka

Porada: Wybór aparatu cyfrowego

Niniejszy tekst został oryginalnie opublikowany na moim blogu “Fotografia” w notce “Jak wybrać aparat cyfrowy?”.

Często jestem pytany o to, jaki wybrać aparat cyfrowy. Najczęściej chodzi o aparat kompaktowy, czyli mieszczący się w kieszeni. W zasadzie rada mogłaby się sprowadzić to stwierdzenia, żeby kupić model oferujący 6-8 Mega Pikseli, z odpowiadającym zakresem zooma, firmy Canon lub Fuji (ewentualnie Sony i Panasonic). Na chwilę obecną (2009), wygląda bowiem na to, że nie powinno się zrobić dużego błędu kupując dowolny kieszonkowy model Canona (mały IXUS lub większy z serii A, ale oferujący więcej możliwości), dowolny model Fuji serii F (szczególnie polecane do zdjęć z imprez w pomieszczeniach, ze względu na wysoką czułość), dowolny superzoom Panasonic lub Sony. Oczywiście, nie oznacza to, że inni producenci nie robią dobrych aparatów, po prostu wymienione firmy od lat trzymają wysoki poziom swoich produktów.

W kupnie aparatu cyfrowego trzeba się wykazać daleko idącym zdrowym rozsądkiem, żeby funkcje nam nie przydatne, nie przyćmiły radości z robienia zdjęć. Sprawa robi się jeszcze bardzie skomplikowana, gdy weźmiemy pod uwagę, że jedni producenci mogą mieć w swoich aparatach świetną optykę (decydującą o jakości obrazu), ale słabsze przetworniki obrazu (w efekcie psujące efekt końcowy), albo dobra ergonomię, ale gorsze parametry obrazowe. Nie przejmujmy się tym jednak zbytnio. Robienie zdjęć ma być przyjemnością (szczególnie zdjęć rodziny, przyjaciół, czy wakacyjnych). Zwróćmy jednak uwagę na kilka aspektów:

  • 6MP jest zupełnie wystarczającą rozdzielczością dla każdego, aparaty oferujące wyższe rozdzielczości nie są potrzebne, gdy nie robimy zdjęć większych niż 20 na 30cm (kartka A4),
  • praktyczne żaden aparat kompaktowy nie robi dobrych technicznie zdjęć powyżej czułości 400 ISO, wyższe czułości (typu 1600, 3200) zawsze prowadzą do degradacji obrazu (szum, rozmazanie szczegółów) i są najczęściej chwytem marketingowym,
  • superzoomy (więcej niż x4, oferujące zakres tele o ekwiwalencie ogniskowej większej niż 200mm) są mało przydatne, po pierwsze dlatego, że filozoficznie i technicznie ciekawsze jest takie uprawianie fotografii, gdy jest możliwie się blisko fotografowanych obiektów, po drugie stabilne utrzymanie długiego obiektywu, tak żeby nie poruszyć zdjęć, jest bardzo trudne,
  • mechaniczna (nie programowa, czy cyfrowa) stabilizacja obrazu jest konieczna dla aparatów oferujących ekwiwalenty ogniskowej dłuższy niż 105mm i jest bardzo wskazana w dowolnym aparacie, gdyż wiele wskazuje na to, że jest ciekawszym rozwiązaniem zapobiegającym poruszeniu zdjęć, niż wysoka czułość (mechaniczną stabilizację obrazu oferują wszystkie aparaty Panasonic, Canony opatrzone symbolem IS, a także niektóre aparaty innych firm),
  • używany przez aparat standard pamięci nie jest bardzo ważny, bo najlepiej kupić jedną lub dwie duże karty danego typu (1GB) i więcej nie wracać do tematu, zaletą najbardziej rozpowszechnionych kart typu SD jest ich dostępność, niska cena i fakt, że wiele laptopów posiada obecnie wbudowane czynniki kart SD,
  • sposób zasilania aparatu to dosyć ważna sprawa, dążąc bowiem do miniaturyzacji aparatów, firmy zmniejszają też akumulatory, warto więc wybierać aparaty oferujące ok. 300 zdjęć na jednym ładowaniu, albo aparaty na standardowe akumulatorki AA (niestety zwykle większe i cięższe), nie ma bowiem nic gorszego niż aparat, który nie jest w stanie wytrzymać jednego dnia intensywnych zdjęć, bez dodatkowego ładowania,
  • z własnego doświadczenia chcę dodać, że bardzo ważnym parametrem jest szybkość działania aparatu (opóźnienie migawki, szybkość systemu autofocus i szybkość zapisu zdjęć na kartę), wiele zdjęć można zmarnować, gdy aparat nie potrafi szybko ustawić ostrości lub notorycznie ustawia ją źle, dlatego warto zawsze wyprobować wybrany model w markecie elektronicznym, pstrykając kilka szybkich fotek dookoła siebie (najlepiej ludzi) i patrząc, czy cały proces nie jest przypadkiem zbyt powolny oraz jakie daje efekty w postaci zapisanych zdjęć.

Odradzam przeciętnemu użytkownikowi zakup lustrzanki cyfrowej (aparatu ze wymiennymi obiektywami). Po pierwsze dlatego, że są duże i nie sprawdzają się jako podręczny aparat rodzinno-wakacyjny, po drugie efekty oglądane na ekranie lub na małych odbitkach typu 10 na 15cm nie muszą być znacznie lepsze od tych uzyskiwanych z kompaktów. Oczywiście lustrzanki robią najczęściej lepsze technicznie zdjęcia, niż dowolny kompakt, a najtańsze z nich cenowo zbliżają się do cen kompaktów typu superzoom. Warto jednak pamiętać, że wymagają większego doświadczenia i są mniej poręczne. Jeżeli jednak chcemy kupić lustrzankę, to warto przemyśleć następujące kwestie:

  • lustrzanka może być lepszym wyborem niż kupno kompaktu typu superzoom, ponieważ może być do niego zbliżona cenowo i gabarytowo (należy jednak pamiętać, że obiektywy tele do lustrzanek to zwykle dodatkowy zakup do zestawy podstawowego),
  • lustrzanka prawie zawsze daje lepsze efekty jeżeli chodzi o ostrość, plastyczność i ogólną jakość obrazu, ale dla przeciętnego obserwatora mogą one nie być wyraźne przy popularnych odbitkach wielkości pocztówki,
  • lustrzanka daje wspaniałe możliwości rozwoju fotograficznego hobby, ale warto pamiętać, że większości amatorów wystarczy zestaw dwóch obiektywów, albo jeden superzoom i ewentualnie dodatkowa lampa błyskowa (jednak taki zestaw to zwykle grubo ponad 3000pln),
  • lustrzanka z osprzętem jest duża i ciężka, a na wakacjach, czy przyjęciach, nie warto martwić się o ciężar na szyi lub miejsce odłożenia naszego sprzętu, lepiej mieć aparat mieszczący się dosłownie w kieszeni,
  • wybór producenta naszej przyszłej lustrzanki jest mniej skomplikowany niż kompaktu, bo jeżeli nie mamy żadnego wcześniejszego sprzętu danej firmy, spokojnie możemy wybrać dowolną, odpowiadającą nam ergonomią oraz ceną markę i wcale nie musi to być popularny Nikon i Canon (chociaż każdy z oferowanych przez te firmy aparatów jest dobry w swojej klasie), warto bowiem zainteresować się linią lustrzanek Sony (tańszą od wielkich konkurentów, a dorównująca im parametrami), czy też małymi i poręcznymi aparatami firmy Olympus i Panasonic (szczególnie predysponowanymi do podróży).

Jeżeli chcecie samodzielnie dokonać wyboru kompaktu, czy lustrzanki cyfrowej polecam strony z ich recenzjami. Należy jednak pamiętać, że im więcej się o tym wszystkim czyta, tym człowiek sam już nie wie co wybrać. Pamiętajcie więc, że fotografia ma być zabawą i przyjemnością i lepiej robić zdjęcia nawet niezbyt udanym modelem aparatu, niż rozmyślać jaki kupić.

Ponieważ czytanie recenzji jest zajęciem niewdzięcznym i potrzeba do niego ogólnej orientacji na temat fotografii i dostępnych na rynków aparatów, warto trochę inaczej podejść do zagadnienia. Zamiast oglądać tabelki i i zdjęcia wzorcowe, lepiej zobaczyć realne zdjęcia z danych aparatów. Co prawda wiele zależy od tego kto dane zdjęcia zrobił, a niedbale wykonana forografia z dobrego aparatu, może być znacznie gorsza niż przemyślany kadr z modelu za 400pln, to jednak warto zajrzeć na następujące serwisy.

  • PBase (przegląd zdjęć użytkowników, wykonanych rożnymi aparatami lub obiektywami),
  • Flickr: Camera Finder (wyszukiwanie zdjęć zrobionych danym modelem aparatu).

Oglądając rożne zdjęcia, zrobione w rożnych warunkach, przez różnych użytkowników, można sobie wyrobić całkiem niezłe zdanie o możliwościach danego aparatu. Gdy już natomiast zdecydujemy się na zakup warto zajrzeć do internetowej porównywarki cenowej lub najbliższego marketu elektronicznego w poszukiwaniu promocji.

  • Skąpiec (porównanie cen aparatów w sklepach internetowych),
  • Okazje.info (spis promocji w supermarketach).

Udanych zakupów!

Link
Ikonka

Porada: Tworzenie galerii zdjęć na własnej stronie www.

Niniejszy tekst został oryginalnie opublikowany na moim blogu “Fotografia ” w notce “Jak stworzyć galerię zdjęć na własnej stronie? “.

Gdy chcemy szybko stworzyć galerię naszych zdjęć w Internecie warto skorzystać z darmowych projektów, które w prosty sposób, a nawet automatycznie, dzięki skryptom PHP i technologii Flash, stworzą efektowną galerię fotografii, z automatycznym generowaniem miniaturek i animowanymi przejściami. Czesto wystarczy tylko przekopiować odpowiednie pliki na serwer, skopiować swoje zdjęcia i uruchomić dołączony skrypt PHP. Oto polecane przeze mnie rozwiązania:

  • SimpleViewer - nie obsługuje podkatalogów, ale dostosowuje rozmiary wyświetlanych zdjęć do rozmiaru przeglądarki, galerie można tworzyć zarówno na serwerze, jak i z pozycji popularnych programów do zarządzania zdjęciami np. Picasa,
  • Andrew Berg’s Flash Photo Browser - nie obsługuje podkatalogów i działa jedynie za pomocą skryptu PHP, ale za to oferuje dwa tryby wyświetlania stos zdjęć lub siatkę, mały i sympatyczny skrypt,
  • PhotoFolio - główną zaletą programu jest obsługiwania podkatalogów ze zdjęciami, co umożliwia tworzenie wielu albumów w jednej galerii, galeria ta działa w oparciu o skrypt uruchamiany na serwerze, ale sterujące nią pliki XML można z powodzeniem edytować ręcznie,
  • dfGallery - darmowa galeria oferująca katalogi oraz obsługę kont Flickr, Picasa itp., dzięki czemu nie musimy składować zdjęć na własnym serwerze, oparta o XML, dowolnie skaluje zdjęcia, działa również w trybie Full Screen,
  • WS-Slideshow - darmowa galeria oferująca katalogi i pewną indywidualizację wyglądu, oparta o XML, dowolnie skaluje zdjęcia, działa również w trybie Full Screen,
  • Flash-Based Galleries For Your Images - więcej, często całkiem efektownych galerii w technologii Flash, wymienionych we wpisie na blogu “Smashing Magazine”.
  • Free Picasa Flash and HTML templates - zbiór gotowych szablonów galerii dla programu Picasa, utworzony na podstawie kilku popularnych systemów galeryjnych, dostępnych za darmo sieci.

Osobiście nie przepadam za technologią Flash, ale ma ona wiele zalet w tworzeniu galerii zdjęć. Galerie tworzone przez zastosowanie animacji Flash i sterującego nią pliku XML (tworzonego ręcznie lub przez skrypt PHP) pozwalają każdemu na łatwą i dynamiczną prezentację swoich zdjęć. Dodatkowo można je tak spreparować, aby nie było możliwe skopiowanie prezentowanych plików. Jeżeli jednak szukacie efektownego zastępnika Flashowych galerii, istnieją niezmiernie ciekawe i efektowne projekty stworzone w JavaScript. Wystarczy dodać te skrypty do strony i lekko zmodyfikować odnośniki do obrazów, aby móc się cieszyć dynamicznym wyświetlaniem zdjęć na własnej stronie.

  • Lightbox JS (skrypt ten umożliwia bardzo proste tworzenie systemu wyświetlania zdjęć na stronie www, umożliwiając pokazywanie zdjęć na rodzaju warstwy nad właściwą treścią strony, na dodatek, nawet jeżeli użytkownik ma wyłączoną obsługą JavaScript, to wzbogacone tym skryptem strony nadal zachowują funkcjonalność),
  • Litebox albo Slimbox (odmiany powyższego skryptu, o zmniejszonej wielkości ładowanych plików),
  • ThickBox (kolejny skrypt zainspirowany techniką Lightbox, służący do wyświetlania dowolnej zawartości - zdjęć, tekstu całych stron, w “pływających” ramkach),
  • GreyBox (jak wyżej, ale ciut inaczej),
  • Highslide JS (podobny do Lightbox’a, le inny, ciekawy system dynamicznego pokazywania zdjęć).

Istnieją też galerie w JavaScript, które wyglądają niczym animacje Flash:

Więcej sposobów na tworzenie dynamicznych galerii zdjęć znajdziecie tutaj:

Istnieje nawet możliwość przekształcenia zwykłej listy napisanej w HTLMu w efektowną galerię opartą o style CSS:

Jest też wiele systemów automatycznego tworzenia galerii na stronach www, które wykorzystują rozbudowane panele administracyjne i bazy danych, ale nie przypadły mi one do gustu. Zainteresował mnie natomiast skrypt:

  • Zenphoto (system do tworzenia galerii zdjęć).

Zestawienie kilkudziesięciu innych systemów galeryjnych znajduje się na stronie - 50 Excellent Image Galleries You Can Use Today.